image1 image2 image3 image4

św. Tomasz Morus

Urodził się 7 lutego 1478r. w Londynie. Kiedy miał 12 lat wysłano go na studia do Oksfordu i umieszczono na dworze kanclerza królewskiego kardynała Mortona. Ojciec wolał mieć jednak syna prawnika w związku z czym wysłano go na studia prawnicze. Po ich ukończeniu Tomasz został biegłym i wziętym adwokatem.

            W 1510r. Tomasz objął urząd sędziego do spraw cywilnych. Wysłano go do Flandrii dla zawarcia traktatu pokojowego. Wrócił w 1521r. pełen sławy. Podniesiono go do godności szlacheckiej. Król upodobał sobie w zręcznym urzędniku i uczynił go przewodniczącym sądu i tajnym doradcą. Wreszcie otrzymał pierwszą po królu godność w państwie – urząd kanclerza. Św. Tomaszowi przyszło się jednak przekonać jak szybko spada się ze szczytu sławy. W 1531r. król Henryk VIII ogłosił się najwyższym zwierzchnikiem Kościoła katolickiego w Anglii. Wtedy Tomasz Morus na znak protestu zrzekł się swojego urzędu. Nie wziął też udziału ani w ślubie ani w koronacji kochanki króla Anny Boley. Nie podpisał również aktu supremacji i nie złożył przysięgi. Uznano to za zdradę stanu. 1 lipca 1535r. odbył się sąd nad aresztowanym Tomaszem. Tego dnia sąd najwyższy skazał Tomasza na śmierć. Egzekucję miano wykonać publicznie na jednym z pagórków otaczających Londyn. Odbyła się ona 6 lipca 1535r. Głowę św. Tomasza wbito potem na pal, gdzie sterczała przez miesiąc a potem wrzucono do morza. Wydobyła ją córka Małgorzata i pochowała w krypcie kościoła w Canterbury. Ciało jednak zaginęło. Wieść o ohydnym mordzie wywołała powszechne oburzenie. Uroczystej kanonizacji Tomasza Morusa dokonał pp. Pius XI w 1935r.

W chwili śmierci okazała się niezwykła cnota humoru św. Tomasza. Podobno przed wejściem na szafot podszedł do niego syn, który płakał i prosił o błogosławieństwo. Atmosfera była bardzo poważna, trudna do zniesienia.. Tomasz More powiedział wtedy do oficera kierującego egzekucją, który też był śmiertelnie poważny: "Proszę cię, panie Poruczniku, pomóż mi wejść na górę, z powrotem poradzę sobie sam". Taki pełen humoru uśmiech w obliczu własnej śmierci.

            Spróbuj i Ty uśmiechnąć się dzisiaj...

Diecezja Warszawsko-Praska (kliknij)
Design by Parafia Świętego Patryka Warszawie